Adam Mickiewicz, Volume 1

Couverture
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1926 - 1011 pages
 

Expressions et termes fréquents

Fréquemment cités

Page 36 - Okoliczności nieszczęśliwe, w których zostaje kraj nasj, działały i działają okropnie na upodlenie rodaków. Umysł, unoszący się dawniej do wielkich rzeczy, dziś zepchnięty i ograniczony własnym interesem, czołga się przed zyskiem i własnej tylko słucha miłości.
Page 216 - Nowe uczucia i wyobrażenia, samym barbarzyńcom właściwe, tak nazwany duch rycerski iz nim połączony szacunek i miłość ku płci pięknej, Grecji i Rzymianom obcy, ścisłe przestrzeganie praw honoru, uniesienia religijne, podania mityczne i wyobrażenia ludów barbarzyńskich, dawniejszych pogan i nowoczesnych chrześcijan, pomieszane razem — oto jest, co stanowi w wiekach śrzednich świat romantyczny, którego poezja zowie się też romantyczną.
Page 165 - Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy I w Ostrej świecisz Bramie ! Ty, co gród zamkowy Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem ! Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem (Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu Iść za wrócone życie podziękować Bogu), Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
Page 234 - Kochana Mario, ja ciebie szanuję i ubóstwiam jak niebiankę. Miłość moja tak jest niewinną i boską, jak jej przedmiot. Ale nie mogę poskromić gwałtownych poruszeń, ile razy wspomnę, że ciebie straciłem na zawsze, że będę tylko widzem cudzego szczęścia, że o mnie zapomnisz; często w jednej tejże samej chwili proszę Boga, abyś była szczęśliwą, chociażbyś miała o mnie zapomnieć — i razem ledwo bym nie wolał, abyś umarła... razem ze mną!
Page 267 - Kto wspominasz dawne chwile, Komu się o przyszłych marzy — Idź ze świata ku mogile, Idź od mędrców do guślarzy. Mrok tajemnic nas otacza, Pieśń i wiara przewodniczy! Dalej z nami, kto rozpacza, Kto wspomina i kto życzy.
Page 327 - Na każdym miejscu io każdej dobie, Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił, Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie, Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.
Page 286 - On żył może, gdym go badał, Dlatego nie odpowiadał. Bo na duchów zgromadzenie, W tajemniczą noc na Dziady, Można wzywać żywych cienie. Ciała będą u biesiady Albo u gry, albo w boju, I zostaną tam w pokoju; Dusza zwana po imieniu Objawia się w lekkim cieniu; Lecz póki żyje, ust nie ma, Stoi biała, głucha, niema.
Page 102 - Nigdzie na ziemi tak wesołego życia, jak w litewskich wioskach i zaściankach. Tyle tam radości, miłości, szczęścia wspólnego, nieprzerwanego. Może już Bóg nie da użyć tego życia, ale musimy coś zrobić, aby zachować to drogie narodowe ziarno i dać czuć całą wartość jego. Takiego życia hojnie użyłem między 1815 a 1820 latami, szczególnie w domu Wereszczaków * (Tuhanowicze, Płużyny), gdzie w towarzystwie Tomasza Zana i innych przyjeżdżaliśmy przepędzać wakacje.
Page 378 - Może by jeszcze w tej jedynej chwili, Kiedy ich piosnka ojczysta poruszy, Uczuli w sobie dawne serca bicie, Uczuli w sobie dawną wielkość duszy I chwilę jedną tak górnie przeżyli, Jak ich przodkowie niegdyś całe życie.
Page 173 - Jeżeli poległym ciałem Dał innym szczebel do sławy grodu. Razem, młodzi przyjaciele!... Choć droga stroma i śliska, Gwałt i słabość bronią wchodu: Gwałt niech się gwałtem odciska, A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

Informations bibliographiques